Nie trudno było znaleźć sekretariat. Mimo, że budynek był ogromny, a uczniów było więcej niż w jakiejkolwiek Polskiej szkole, to droga do biura dyrektora była tak wyraźnie oznakowana, że nawet jakby ktoś chciał tu nie trafić, nie mógłby powołać się na argument, iż zgubił drogę. Zaczynał współczuć tym uczniom.
Kiedy tak szedł z pochyloną głową, starając się nie zwracać na siebie uwagi rozkrzyczanych dzieciaków, przypomniał sobie uśmiechniętą twarz swojego przyjaciela Janka. Janek miał to do siebie, że nie tolerował wszelkich zasad, a za najwyższy punkt obowiązku wyznaczył sobie.... ich łamanie. Do tego potrafił owinąć wokół palca każdego: nauczyciela, rodziców, niemiłych kolegów ze szkoły, bezdomnego pijaczynę. Taki to już był jego urok. Ignorował kary, ale to nie znaczy, że był zatwardziały i oślepiony własnym sobą. Szanował zdanie innych, zawsze był pomocny i lojalny; nie raz stanął w jego obronie. Fascynował się kinem, piłką nożną i robieniem kawałów, każdemu kto się nawnie. Kto by pomyślał, że choć każdy nauczyciel wie, iż to Fryc wypisał na ścianie, farbą koloru bordo: " TU PISZĘ JA: NAUCZYCIELU, NA DYWANIK, PROSZ!", to nikt nie wskaże na niego, choćby kiwnięciem głowy -ba!- złożą się na farbę i własnoręcznie zamalują bazgroły.
Ale Fryczyk wcale nie jest niepokonany. Na tej ziemi jest bowiem jedna, jedyna osoba, której Janek prawdziwie się boi.
A jest to jego dziewczyna- Baśka.
Zalet Basienka ma nieskończenie wiele, wad chyba żadnych. To 157cm czystego optymizmu, radości i zachwytu, jest uspokajające, a jedno jej spojrzenie działa jak zastrzyk morfiny. Mimo to, te chude ramionka, mogą dać popalić. To pewnie, dlatego, tak zafascynowała Janka: nigdy nie odpuszcza, a choć jest wrażliwa i na pozór delikatna, to nie pozwoli pomiatać sobą ani żadnym z jej przyjaciół. Alek pamiętał, jak Baśka dołączyła do ich Drużyny - były to upalne wakacje, z kolegami siedzieli na boisku. Na jej widok głowy chłopców uniosły się i wzrok podążył za jej wdzięcznymi ruchami. Na Janku na początku nie zrobiła wrażenia- widział już mnóstwo dziewcząt niejedna, miała szczęście z nim chodzić. Kiedy stanęła nad chłopcami, rzucając cień na ich rozgrzane postacie, któryś- głupi i naiwny, aby zaimponować Basi, rzucił dość uszczypliwą uwagę w stronę kolegi, który zresztą miał miano ciamajdy i kretyna. Większość chłopców roześmiała się głupio, a biedny "Ciamajda" opuścił wzrok na swoje dłonie, czerwieniąc się, jak burak. Basia, której uśmiech nigdy nie schodził z warg, nagle oziębła i wyprostowała się dumnie. Wyglądało to dość przerażająco, zawrzawszy, że z jej pięknych stalowoniebieskich oczu buchały pioruny. Wstała, wzięła Ciamajdę pod rękę i rzekła, iż woli rozmawiać z nim, niż z bandą cholernych....(itd., itp.) kretynów. Odeszła dumnie, zagadując zdumionego chłopaczka przy boku. Tłum oniemiałych chłopaków odprowadzał ją wzrokiem, nie mogąc uwierzyć, że obiekt ich westchnień tak po prostu sobie odchodzi i idiotą pod ręką. Kiedy Alek spojrzał wtedy na Janka, ten wpatrywał się w Basię, zauroczony z uchylonymi ustami, a oczy jaśniały mu szaleńczo, jakby nie mógł uwierzyć, że kogoś takiego zrodziła ta Ziemia. Od tamtej pory nie odstępował jej na krok.
Alek od dziecka znał Baśkę. Znał ją, ponieważ jego najlepszym przyjacielem, druhem w wielu przygodach i podparciem w niedoli był jej brat, Arek...
Alek, piętnastolatek z Krakowa, przeprowadza się wraz z rodziną do Anglii. Ekscytująca sprawa? Nie do końca. Chłopak musi przystosować się do brytyjskiego sposobu bycia, odnaleźć się w nowej szkole, znieść krzywe spojrzenia. Dane mu jest pogodzić się z myślą, że następnego dnia nie zobaczy swoich przyjaciół, nie poprowadzi drużyny do zwycięstwa. Czy odważy się realizować swoje zainteresowania, pomimo przeciwności losu? Odpowiedzi należy szukać, ale nie łatwo je znaleźć.
Już drugi post , kolejna część historii i powiem że coraz bardziej mnie ciekawisz , więc nie żałuję ze zaobserwowałam
OdpowiedzUsuńhttp://youwinoryoudie66.blogspot.com/
Dziękuję bardzo. Ty również jesteś jedyna w swoim rodzaju. :D
UsuńNo no, widzę że zaczyna to wciągać i staje się jak narkotyk! Pisz kolejne części które będą tak genialne jak te dwie ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :*. Nawzajem, ciesze się że zaobserwowałam twój blog. Jest naprawdę bardzo dobry (i mówię to jak najbardziej szczerze, nie z uprzejmości <3 )
Usuń